Kiedy opieka nad chorą osobą staje się koszmarem.

06.11.

Kiedy opieka nad chorą osobą staje się koszmarem.

Dnia: 06.11.

Starzenie się jest procesem fizjologicznym. Towarzyszy ludzkości od zawsze. Starsze pokolenia w sposób naturalny zastępowane były przez kolejne, młodsze. Ten naturalny cykl w ostatnich latach został w sposób znacząco zaburzony. W ostatnich kilkudziesięciu latach proces starzenia ewidentnie się wydłużył, głównie w krajach rozwiniętych – lepsza opieka medyczna i ogólna poprawa jakości życia przyczynia się do bardzo szybkiego wzrostu odsetka ludzi starszych w społeczeństwie. Wydaje się, że nie sam fakt ilościowego udziału starszej populacji jest niepokojący, a jego nieproporcjonalność w stosunku do najmłodszych grup społeczeństwa.

Żyjemy coraz dłużej

Dla porównania w latach 50. XX wieku przeciętne życie trwało 47 lat, a w 2050 trwać będzie średnio 75 lat. W 1950 roku liczba osób w wieku 60 lat i starszym wynosiła 200 milionów, dane z 2011 roku mówią o 500 milionach, a w 2025 szacuje się, że będzie ich 1,2 miliarda. Taki gwałtowny przyrost tej populacji budzi uzasadniony niepokój o możliwość zapewnienia adekwatnej opieki medycznej.

Kolejnym aspektem, o którym często zapominamy jest perspektywa opiekunów, którzy bardzo często rezygnują z własnej kariery zawodowej, czy planów życiowych żeby w pełni dbać o swojego podopiecznego. Takie poświęcenie, stres, ciężar obowiązków z czasem może doprowadzić do stanu, który nazywamy:

„zespołem opiekuna”, „obciążeniem opiekuna”.

Zacznijmy od faktu, że każda przewlekła choroba zaburza w sposób istotny funkcjonowanie systemu rodzinnego. Sposób w jaki rodzina będzie radzić sobie z chorobą w dużej mierze zależy od tego jaką funkcję pełnił chory w danym systemie. Inaczej bliscy zareagują, gdy zachoruje osoba zabezpieczająca finansowo rodzinę, a inaczej gdy będzie to osoba scalająca ją emocjonalnie.

Znaczenie ma również stan inwalidyzacji pacjenta i stopień wycofania z kluczowych ról społecznych. Z wariacji tych czynników wynikać będzie reakcja rodziny na chorego członka rodziny oraz stopnień przejmowania jego dotychczasowych ról i dźwigania brzemienia choroby (zarówno ekonomicznego, psychologicznego, czy społecznego). W dużej mierze zależy to od wyjściowej kondycji psychicznej i poziomu zintegrowania systemu rodzinnego.

Pomimo rosnącego trendu do przekazywania opieki nad seniorami różnym instytucjom, to w dalszym ciągu w Polsce najpopularniejszy jest system opieki domowej, w której to jeden z członków oddelegowany zostaje do opieki nad chorym. Można powiedzieć, że został wyznaczony do bycia „rodzinnym bohaterem”.

Warto zauważyć, że takie przekonanie na poziomie nieświadomym może być kuszące, aczkolwiek w rzeczywistości bywa ślepą uliczką. Nieodzownie ma związek z oczekiwaniem, że za świadczoną opiekę otrzyma miłość, czy podziw. A biorąc pod uwagę, że często mamy do czynienia z typowym odwróceniem ról, czyli sytuacji, w której dziecko opiekuje się rodzicem, to może dochodzić do skrajnej intensyfikacji tych emocji. Efektem tej dynamicznej interakcji często jest silne poczucie frustracji w zakresie własnych potrzeb, co ostatecznie prowadzić może do zaburzeń lękowych, czy depresyjnych.

Z przeprowadzonym badaniu dotyczących zasobów wewnętrznych u opiekunów pracujących w domach pomocy społecznej wynika, że w okresie po 11-15 latach pracy u profesjonalnych opiekunów pojawiają się wczesne objawy wypalenia zawodowego.

W związku z rosnącą dysproporcją pomiędzy potrzebami opiekuńczymi seniorów, a możliwościami zapewnienia państwowej opieki, wydaje się oczywiste, że w wielu rodzinach osoby dotychczas pracujące wypowiadają swoje umowy, aby móc adekwatnie sprawować opiekę.

Konsekwencją takich działań nierzadko są znaczne problemy finansowe, a w konsekwencji, duże napięcia pomiędzy członkami rodziny – analogicznie jak w przypadku narodzin dziecka, tak i tutaj diada małżeńska często bywa rozbita przez chorującą osobę. Ponadto przewlekłe życie w dystresie bywa nie do wytrzymania, zatem kolejnym istotnym niebezpieczeństwem, nie tylko dla samych opiekunów, ale i jego bliskich, jest „ucieczka” w nałogi – alkohol, nikotyna. Dochodzi do zmiany wypracowanych przez lata wzorców zachowań – zaprzestanie uprawiania sportu, zaniedbanie zdrowego odżywiania się, profilaktycznych badań, brak jakościowo i ilościowego dobrego snu.

Nie można bagatelizować też faktu, że często „rodzinni opiekunowie” nie mają prawa do decydowania o tym, czy chcą, czy nie zajmować się chorym. Psychiatrzy zbyt często słyszą o „powinności opieki” wobec ojca, matki, dziadka, teścia, teściowej. Często zapominamy o wspólnej przeszłości opiekuna i chorego. Myślę, że nie ma się co łudzić, że negatywne, wrogie, zawistne wspomnienia skutecznie utrudnią adekwatną opiekę. Co za tym idzie, u opiekuna pojawiają się intensywne konflikty wewnątrzpsychiczne, które prowadzić mogą do pojawienia się objawów nerwicowych – zmęczenie, przewlekłe bóle głowy, trudności ze snem itd. Z jednej strony niechęć do opieki nad agresywnym, przemocowym rodzicem, a z drugiej „powinność” w związku z oczekiwaniami społecznymi. Warto o tym pamiętać i w takich sytuacjach formalna opieka wydaje się swobodniejszym rozwiązaniem.

Reasumując, problemy związane z obciążeniem opiekuna możemy podzielić na obiektywne i subiektywne. Do obiektywnych zaliczamy:

  • – realne, niekorzystne zmiany w funkcjonowaniu społecznym i zawodowym opiekuna,
  • – problemy finansowe i w życiu rodzinnym.

Subiektywna związana jest z odczuwalnym napięciem psychicznym i innymi reakcjami emocjonalnymi w indywidualnej odpowiedzi na niedogodności opieki.

Dodatkowo czynnikami, wpływającymi na wzrost odczuwalnego obciążenia opiekuna, to przede wszystkim:

  • – płeć żeńska,
  • – podeszły wiek,
  • – niskie wykształcenie,
  • – niski status społeczny,
  • – gorszy stan zdrowia somatycznego,
  • – zaburzenia psychiczne,
  • – mniej zażyła relacja z pacjentem przed chorobą.

Nie wolno zapominać o sobie!

Mając to wszystko na uwadze i wiedząc, że nie unikniemy konfrontacji z tematem przewlekłej opieki senioralnej powinniśmy dbać o osoby zajmujące się na stałe opieką. Pewną propozycją jest budowanie swoistych zewnętrznych sieci wsparcia, aby nie dopuścić do stopniowego izolowania się opiekuna i jego podopiecznego. Wprowadzenie interwencji psychiatrycznych, psychoterapeutycznych, ponieważ najważniejsza jest gotowość i umiejętność mówienia o swoich przeżyciach. Kiedy ludzie potrafią rozmawiać o swoich uczuciach i opisać przeżycia związane z chorobą i opieką osoby chorej – choroba może dodać sił.

Podsumowując, wydaje się być słuszny coraz częstszy apel lekarzy zajmujących się schorzeniami psychiatrii osób starszych (psychogeriatrii), aby zwracać uwagę nie tylko na samą osobę chorą. Dobrostan chorego nierozerwalnie łączy się jakością opieki jaką otrzymuje. Gorszy stan psychiczny, somatyczny i nadmierne poczucie obciążenia może przyczyniać się do zaniedbań i nadużyć wobec chorego. Opiekunowie rodzinni są ważnym elementem systemu zdrowotnego, źródłem informacji na temat chorego. Zrozumienie potrzeb opiekuna oraz udzielenie mu odpowiedniej pomocy psychologicznej i medycznej jest konieczne dla zapewnienia optymalnej opieki nad chorym w domu.

Zapraszam do kontaktu: psychiatra.trzebnica@gmail.com